Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki

Jacek Adamas

Urodził się 1 sierpnia 1955 roku w Warszawie. W latach 1988-1993 studiował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie uczęszczał do Pracowni prof. Grzegorza Kowalskiego. W 1996 roku wraz z żoną Katarzyną przeprowadził się do wsi Worławki na Warmii. W nowym miejscu zamieszkania obydwoje zaangażowali się w działalność na rzecz lokalnej społeczności: realizowali działania z zakresu edukacji artystycznej, przeciwstawiali się m.in. powstaniu wysypiska śmieci w pobliżu siedzib ludzkich oraz nielegalnemu żwirowisku, założyli stowarzyszenie "Kochajmy Warmię". Jacek Adamas działając na polu społecznym i artystycznym często nadaje polityczny wymiar swej aktywności wykorzystując w tym celu typowo artystyczne strategie – performance oraz happening.

Ważniejsze inicjatywy i akcje:

  • Pierwsza Wiejska Galeria Sztuki Współczesnej w Jonkowie wraz z Piotrem Romanowskim
  • Całun Warmiński - akcja w obronie Alej Warmińskich również z Piotrem Romanowskim
  • Szereg protestów przeciw olimpiadzie w Pekinie m.in. wysłanie maszynki do mielenia mięsa do MKOLu - bieg tyłem ulicami Warszawy z ogniem olimpijskim
  • Umieszczenie na ogrodzeniu Belwederu 15m baneru z tarczami strzelniczymi
  • Zrealizowanie drogi krzyżowej z mieszkańcami wsi Urbanowo - Kalwaria Urbanowska - Były PGR
  • Zainicjowanie "programu Galeria" w szkołach średnich Warmii.

"Kosz gigant" - realizacja: Jacek Adamas (zdjęcia: Jolanta Góralska)

artysta w swoim „Kosz gigant” to sięgający pierwszego piętra, odtworzony ze szczegółami, kosz sklepowy. Obiekt jest przykładem sztuki zaangażowanej społecznie. To swoista opowieść - Obywatele kraju, dawniej związani z „ziemią ojców”, dziś szukają domu tam, gdzie lepsze warunki bytowania. W pogoni za towarem, towarem się stają. Swoją ziemię kupują i sprzedają na globalnym rynku, a przywiązanie do niej traktują jak niepotrzebny balast. Konsumpcyjny koszyk - wózek sklepowy - staje się ich fetyszem.

Ogarnięci szałem zakupów „wszyscy jedziemy na tym samym wózku”; chcąc nie chcąc bierzemy udział w jednym wyścigu, wpadamy w wir konsumpcyjnej pułapki, stajemy się królikami doświadczalnymi speców od reklamy i promocji. Zatracamy siebie i odrzucamy tradycyjne wartości, do których przywiązani byli nasi ojcowie. Słowo "ziemia" traci swoje pierwotne znaczenie. Kim jesteśmy lub kim będziemy bez ziemi?